TWARZE NA WIECZNOŚĆ. PORTRET WOBEC ŚMIERCI

Śmierć nie zawsze oznacza koniec życia, w wierzeniach religijnych często traktowana jest jako moment przejścia do nowej rzeczywistości. Przyjrzymy się jak te przekonania wpłynęły na rozwój rozmaitych form portretowych, zachowujących wizerunek zmarłego nie tylko dla potomności, ale także zabezpieczających jego egzystencję w zaświatach.Temu służyły wizerunki faraonów, maski na mumiach oraz rozwijająca się rzeźba nagrobna przyjmująca wygląd postaci zmarłego, której wirtuozem w XVII w. stał się Gian Lorenzo Bernini. Z czasem relacje portretu ze śmiercią nabierały także bardziej osobistego wymiaru, zachowując wspomnienie po zmarłych, by ukoić smutek po ich odejściu poprzez zamawianie portretów pośmiertnych.